Blog-honor-owsiki

#przeszłość

Rodzi się Mała Blogierka. Dziecko poczęte trochę za wcześnie, rodzice bardzo młodzi ale też szaleńczo zakochani. Córeczka postanawia wypróbować siłę ich związku, fundując emocjonalny rollercoaster. Nie śpi, dużo płacze non stop ryczy, nie chce jeść i non stop choruje. Okazuję się, że dziecko ma astmę alergiczną. Przychodnia staję się jej drugim domem a panie pielęgniarki to ciocie. Odczulanie, siatka lekarstw, wywalony gruby hajs, ale dziecko się nie dusi, nie smarka i nie kicha.

Blogierka dorasta, poznaje lekarzy medycyny naturalnej i jej objawy znikają. Okazuję się, że wszelkie alergie związane są z zanieczyszczeniem środowiska i dietą. Nasze ciało jest spryciarzem i wie co mu szkodzi– dlatego też włącza systemy obronne by pozbyć się intruzów ze swojego ciała. Także łzy, smarki, kaszel to nasi sprzymierzeńcy- mimo że niezbyt pożądani czy atrakcyjni ale potrzebni. Możemy sobie pomóc przyśpieszając oczyszczanie ale bzdurą totalną jest stosowanie chemii blokującej „upławy”.

 

#teraźniejszość

Blogierka ma również sklerozę ( w końcu starość nie radość ) i zapomniała, że sezon smarkania zacznie się u niej po zimie. Z jednej strony cieszy się że już jest słońce,ale przeklina świeże powietrze, które powoduje u niej audycję kichowo-smarkową. Jedynym pozytywnym efektem ubocznym jest odurzenie. Chodzi naćpana 2 tygodnie i delikatnie mówiąc ma kurwa dosyć! Zdesperowana idzie do apteki i prosi o jakiś lek na alergię. Pan farmaceuta wypełnia swój psi obowiązek i poleca jej to za co dostanie hajs. Blogierka zażywa i TADAM!! Objawy znikają po kilku godzinach! „Po chuj się tak męczyłam?!” pyta siebie ozdrowiona dziewczyna. Nazywa lekarstwo tabletkami szczęścia i już sobie myśli żeby coś na ten temat napisać na blogu.

Trzeciego dnia zaczyna obserwować u siebie niepokojące objawy. Nie może się dobudzić, zaczyna mieć duszący kaszel aka szczekanie (trauma z dzieciństwa), ból serca i rozwolnienie ( wybaczcie za brutalność). Ale zwala ta na przemęczenie i własne gotowanie :P. Wraca do domu i tak trochę z ciekawości czyta ulotkę tabletek szczęścia. NOSZ QURWA! WSZYSTKIE OBJAWY UBOCZNE ?!  

142323_pozdrowienia-dla-alergikow-198x300 Blog-honor-owsiki

#kulminacja akcji

Następnego dnia Blogierka odpala maila. A tam.

temat: Propozycja współpracy

 

Witamy,

Widzieliśmy u Pani na Facebooku, że walczy Pani z alergią. Może miałaby Pani ochotę napisać wpis na ten temat zalet tego leku i wspomnieć , że jest on dostępny bez recepty?

 

Pozdrawiamy serdecznie,

Mocno rozbawiona Blogierka odpisuje

re: współpraca

 

Witam,

Bardzo dziękuję za ofertę współpracy. Bardzo chętnie napiszę o tym leku, ale nie wiem czy interesuje Państwa wpis o wszelkich skutkach ubocznych jaki powoduję. Oraz o tym że faszerowanie się chemią to lądowanie portfeli przemysłowi farmaceutycznemu, który ma wyjebane na zdrowie ludzi.

 

Pozdrawiam serdecznie,

B.

 

re: re: współpraca

 

Witamy,

W takim razie podziękujemy za wpis o tym leku ale może miałaby Pani ochotę napisać pochlebny wpis o jednym ze słów kluczowych zamieszczonych w linku…?

 

Pozdrawiamy serdecznie,

Jeszcze bardziej rozbawiona Blogierka otwiera link a tam: maść na hemoroidy, pampersy dla dorosłych, majtki chłonne, leki blokujące upławy jak pot czy mocz ( ?!!) i cała masa legalnych narkotyków.

 

Blogierka nie potrafi w markjeting.