Cebulizm

– Stefan, o co chodzi z tą cebulą?
– Yy, jak to o co chodzi z cebulą? Co dokładnie masz na myśli, Krystyno?
– No bo tak sobie obserwuje ludzi, i ona jest wszędzie?! Dosłownie wszędzie! Idę do cerfa- ktoś zżera czereśnie, inni opierdala orzeszki- że niby tylko testuje. Ha! Patrze, a przy wadze baba waży sobie śliwki– bo w promocji, po czym bez zażenowania, otwiera torebkę i ląduje całą siatę- licząc, że kasjer jest albo Ukraińcem i nie zczai, albo debilem. Idę dalej, patrzę, a laska ogląda kilka farb do włosów- markowe i jakieś joanny. I co robi? Nosz, podmienia?! Po czym pakuje tą niby taniutką farbę i zmierza do kasy?! A co jak ktoś kupi, tą potencjalnie lepszą farbę?! Cebula jest bezmyślna!
– Hym, no skądś te memy o chytrej babie z Radomia się wzięły przecież.
– Stefan, ale z Radomia! My mieszkamy w stolicy, i to się dzieje wszędzie! Dosłownie wszędzie! W kawiarni jakaś laska przy mnie próbowała wydębić kawę za darmoszkę, a jak się okazało miała podrobione pieczątki na kawę?! Albo koleś za mną- taki ą i ę, złożył zamówienie, po czym bez zażenowania stwierdził, że KART ma w domu i że brakuje mu 8zł do zamówienia i czy mu baristka dołoży?! WTF!
– Wstyd.
Ale najlepsze rzeczy to dzieją się w sieci! Stefan, Ty nawet nie wiesz jakie afery Cię omijają! Daj ludziom coś za darmoszkę, to za chwilę zjedzie się cebula i jak sępy rozszarpie organizatora i urządzi gównoburzę! Nawet MAK poległ w tej akcji!

 

– Może..
– Stefan, Ty mi nie przerywaj! Wiesz kto jest NAJWIĘKSZA CEBULĄ? Otóż BLOGERZY!
Blogerzy? Cebulą?
– Dobrze słyszysz! Tak- oni! Zakładają blogaski i potem urządzają najazd na firmy, że oni to są przecież blogerami, i proszę im wysłać dary losu. I tak spamują biedna agencje, a jak się nie uda- obsmarowują to na blogaskach. A już totalnym hitem był ostatni zjazd See Bloggers w Gdyni! Czy Ty sobie wyobrażasz, że Ci Janusze, myśląc że nie ma monitoringu ograbili wszystkie stoiska?! Poszły telefony, gadżety z ekspozycji, talerze, kartony alkoholu, kosmetyków i uwaga- nawet meble?!  Ja pierdole?! Stefan- toż istny kabaret! Przecież i tak dostawali gratisy i cała impreza była z a friko! Skąd w ludziach taka chciwość?!
– Okazja czyni złodzieja?