Czy telewizja kłamie?

– Stefan, Ty nie uwierzysz! Grażynka jest w telewizorze?!
– Oo, no proszę, dostała pracę w telewizji?
– Niee, gorzej! Wzięła udział w jakimś programie, ala trudne sprawy!
– Coo? Nasza Grażynka? Niemożliwe! Przecież ta dziewczyna ma mózg, i na pewno nie zdecydowałaby się na udział w takim programie!
– A jednak!
– Niemożliwe! Aż do niej zadzwonię.

[ Po jakiś 30 min mocno rozbawiony Stefan woła Krystynę. }
– Ale jaja! Krysiu, Ty nie uwierzysz, ale nasza Grażynka stała się ofiarą manipulacji.
– Jak to ofiarą manipulacji? Nie wiedziała co nagrywa??
– No niby wiedziała, ale nie miała wpływu na to jak nagrany materiał zostanie zmontowany.
– Czyli co? Produkcja nagina fakty, tak, żeby pasowało im do łzawej historii?
– Dokładnie tak! Ludzie lubią oglądać wzruszające historie i najlepiej, żeby bohater był taki stereotypowy i żeby można się było z nim utożsamić.
– A jak Grażynka ocenia udział w tym programie? Nie wstyd jej?
– Trochę wstyd, ale też wychodzi z założenia, że w życiu trzeba próbować różnych rzeczy,oraz, że człowiek uczy się na własnych błędach.
– I co, odpuści sobie marzenia o pracy w telewizji?
– A tego nikt chyba nie wie, nawet ona sama.