Drama kłin

– Stefan, ja myślę, że Grażka to taka drama kłin.
– Dramaco??
– No drama kłin! Nie znasz angielskiego? 😛
– Yy no znam, trochę, ale takiego określenie nie słyszałam. Drag queen to wiem, ale..
– Stefan, Ty jak zawsze się rozgadujesz, jak chce Ci coś powiedzieć! Zwariować można! Możesz mnie spokojnie wysłuchać?
– Yhym.
– Otóż Grażynka znowu robi wokół siebie zamieszanie! Najpierw uparła się na pracę w tych fitnessach- mimo wieku dinozaura. No ok- robi to już kilka lat,i chyba lubi. Potem sobie wymyśliła, że jakieś blogi i vlogi chce robić- no to coś tam działa. A na końcu- krem de la krem- stwierdziła, że chce parzyć kawę no i zaczęła to robić.
– To źle? Znaczy, że konsekwentnie realizuje marzenia.
– Stefan, czy Ty nie wiesz, ILE ONA MA LAT?! W tym wieku to się szuka STABILIZACJI i zajmuje poważnymi sprawami, a nie kombinuje i wymyśla jakieś dziwaczne koncepcje na siebie?! Przecież, ona powinna już mieć męża, dzieci no i własny kredyt mieszkaniowy?!
– I teraz uwaga najlepsze- ona chce wyjechać?! Zamiast zadowolić się tym co ma, mówi, że ma „szwędacza” i chce spróbować jak żyje się w innym miejscu?! Idze z nią zwariować? Zamiast się zadowolić tym co ma- ona chce szukać. I to nie tutaj w Polsce, ale gdzieś za szeroką wodą? Po cholerę kombinuje? Moim zdaniem lubi mieć pod górkę! Taka urodzona drama kłin!
– Krysiu, a ja myślę, że ona po prostu nadal szuka, i wiesz co? Podziwiam ją..
– Boszz.

 

ride Drama kłin