FitFarsa

Sezon bikini zbliża się nieubłaganie. Krysia zdała sobie sprawę że osłona termoizolacyjna którą skrupulatnie przez klika lat hodowała- nie wygląda zbyt dobrze. Ba! Nawet ciężko jest ją upchnąć w spodnie. Na myśl o lecie, sukienkach, szortach, itp dostaje mdłości. Postanawia wziąć się za siebie! Natychmiast!

W korpolandii pomiędzy pisaniem maili i przerwami na ciacho z kawą, robi rozeznanie: jak najszybciej schudnąć? Ma szczęście bo znajome biurwy są ekspertkami w temacie. Krysia chłonie jak gąbka. Już widzi siebie szczupłą, zgrabną i powabna! Tylko, którą wybrać? Tyle tego jest. A może wszystko naraz? Albo wszystkiego po trochu? A może przetestować każdą z osobna i przekonać się na własnej skórze? Zafascynowana Krysia zapisuje wszystkie złote rady by nic jej nie umknęło.

Porady „Ekspertek”

  • GŁODÓWKA – no ale jak to tak nie jeść??
  • CHODAKOWSKA – oo! to jest to! trening w zaciszu domowym!
  • ZUMBA – dziewczyny mówią że same ciacha to prowadzą!
  • NIE JEDZENIE PO 18 STEJ – no a co z podwieczorkiem?
  • HERBATKI ODCHUDZAJĄCE – da się zrobić!
  • DIETA BEZGLUTENOWA- bardzo chętnie! to takie MODNE!
  • KREMY NA CELLULIT  – będzie smarowane
  • TASIEMIEC – yyy..aż tak zdesperowana nie jestem
  • FITNESS – ale ja nie chcę mięśni!
  • BIEGANIE – do autobusu mi wystarczy, dziękuję!
  • CROSS FIT – corss CO??
  • TRENER PERSONALNY- no jeśli Stefan zasponsoruje

Po pracy podekscytowana Krysia leci na zakupy. W koszyku: najnowsza płyta Chodakowskiej, herbatki na sranie– sztuk 10, krem na cellulit– sztuk 5, coca cola ligh, Lays solone (no dieta od jutra), słodki jogurcik ( przecież owoce) i snickers ( orzechy i czekolada żeby mieć siłę do ćwiczeń).

Stefanowi dumnie oznajmia:

„ODCHUDZAM SIĘ! #LepszaJa, #PiękniejszaJA, #ChudszaJA! „

skinny FitFarsa

Pozwólcie że nie będę znęcać się nad Krystyną i odczaruje powyższe porady.

Subiektywny Poradnik Fitnessowy:

  • CHODAKOWSKA– jeśli nie masz czasu i możliwości wyjścia na siłownię lub po prostu się wstydzisz to możesz spróbować poćwiczyć z telewizorem. Ale tylko i wyłącznie jeśli MASZ OPANOWANĄ technikę ćwiczeń bo możesz sobie więcej zaszkodzić niż pomóc. Jak musisz to wybierz raczej speców a nie bezmyślną, nudną i mało wiarygodną laskę po liposukcji :).

 

  • GŁODÓWKA– jeśli chcesz sobie rozpierdolić metabolizm, doprowadzić do niedoborów w organizmie, nie mieć na nic siły i nie daj Boże wpaść w sidła zaburzeń odżywiania- droga wolna..Jeśli chcesz oczyścić organizm z toksyn zrób kilku dniową dietę owocowo-warzywną- wyjdzie Ci na zdrowie. Po więcej info kliknij tutaj KLIK.

 

  • ZUMBA– jeśli lubisz tańczyć i nie straszną Ci są zabawy dla emerytów i rencistów jakie fundują wczasy wycieczkowe- go for it! Czy to odchudzą jak piszą w sieci i promują instruktorzy? A widziałeś kiedykolwiek chudego uczestnika zumby? 🙂 Zdecydowanie lepsze to niż siedzenie na dupie ale nie traktuj tych zajęć jak trening- To jest zabawa.

 

  • NIE JEDZENIE PO 18STEJ- aż ciężko uwierzyć że ktoś nadal może wierzyć w tą bzdurę..Jak nie idziesz spać o 20 to nie funduj organizmowi głodówki bo on jest cfaniakiem i zacznie magazynować więcej tłuszczyku żeby przeżyć.

 

  • HERBATKI ODCHUDZAJĄCE– kto tego nie przerobił? Ja nie jestem bez winy. Ale wiem- to nie działa. Po więcej info kliknij tu KLIK.

 

  • DIETA BEZGLUTENOWA– obecnie jest szał i biedny gluten obrywa po całości i jest winny wszelkiej otyłości. Kolejna moda, świetnie nakręcony biznes marketingowy. Najśmieszniejsze jest to że procent ludzi którym szkodzi gluten ( chorych na celiakię) jest bardzo niewielki a autor badań nad szkodliwością glutenu przyznał się że sfabrykował badania. Ale moda to moda. Użyj mózgu i po więcej zapraszam tu KLIK.

 

  • KREM NA CELLULIT– a może krem na mózg? 🙂
  • TASIEMIEC-…

 

  • FITNESS – zdecydowanie tak! Ale wybierz z głową zajęcia tak żeby ćwiczyć całe ciało. I odpuść sobie zajęcia które obiecują cuda tj: SEXI PUPA, PŁASKI BRZUCH, itp. Zapamiętaj: NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK ODCHUDZANIE MIEJSCOWE! Tłuszcz schodzi z całego ciała i najwolniej ze stref problematycznych. Nic z tym nie zrobić. Możesz zastosować zdrową dietę= jeść regularnie i zdrowo i efekt będzie znacznie szybciej. Znajdź formę ruchu którą lubisz i trening będzie czystą przyjemnością i zapewne wejdzie w nawyk.

 

  • BIEGANIE– najtańszy i najbardziej dostępny sport. Na początku potrzebujesz wygodnego obuwia i jakiś niekrępujących ruchu ciuchów. Jest wiele sklepów gdzie możesz nabyć wszystko w przystępnej cenie. Ale nie rzucaj się na głęboką wodę ( jak ja 🙂 i nie zaczynaj od biegania maratonów. Wszystko powoli- z głową. Naucz ciało tego ruchu. Przeplataj marsz z truchtem i z czasem Twoje mięśnie się wzmocnią i wydolność poprawi. Efektem ubocznym jest fajnie wymodelowana sylwetka ( pracują tu strefy problematyczne) i przede wszystkim podwyższony poziom endorfin. Ostrzegam- to wciąga ;). Po więcej info zapraszam do Pawła i Tomka oraz tutaj KLIK.

 

  • CROSS FIT- jeśli już zbudujesz gorset mięśniowy i zapanujesz nad ciałem jest to świetna opcja. Trening łączy elementy siłowe i cardio- i skupia się na poprawianiu sprawności całego ciała. Zasadniczym plusem jest trening nie jest nudny, motywuje Cię do „przekraczania barier” i co jest niesamowite- łączy ludzi. Ja ćwiczę rekreacyjnie a po więcej informacji zapraszam do Ehdi oraz tutaj KLIK.

 

  • TRENER PERSONALNY– jest to opcja świetna dla kogoś z poważnymi schorzeniami przez co odpadają ogólnorozwojowe i grupowe ćwiczenia. Również jeśli Twoim celem jest start w zawodach sylwetkowych i potrzebujesz spersonalizowanego planu treningowego. Jak już się zdecydujesz to zweryfikuj swojego „speca” bo może się okazać że za pięknym uśmiechem stoi totalny laik który właśnie rzucił robotę w banku lub ochronie i po 2 dniowym kursie postanowił zostać TRENEREM albo wygląda tak dobrze bo wpierdala sterydy ( true story).

 

skinny FitFarsa

 

Przepis na sukces: ruszaj się! Wybierz aktywność którą lubisz i po prostu daj się jej ponieść. Jedz z głową- zdrowo i regularnie. I rób to dla siebie! Takie proste to wszystko a jednak ludzie sobie komplikują..