Forever 18

Urodziny były dla mnie kiedyś smutnym dniem. Oczekiwałam wiele, byłam drażliwa i nie potrafiłam przyjąć życzeń/prezentów. Nie wiem czemu tak było, ale wyrosłam z tego ;).
Od dzisiaj nieuchronnie zbliżam się do 40- czyli w końcu zacznę żyć :D.  A tak na serio, doceniam każdy dzień, cieszę się małymi przyjemnościami, jestem wdzięczna za to gdzie jestem i kim jestem, za cudowną,lecz pokręconą rodzinę, wspaniałych ludzi, którzy mnie otaczają. I tak, bywa quresko ciężko, ale jestem szczęśliwa..chyba ;).
ps. Miało być Q&A, ale kogo interesuje moje życie ?! :P.
Zapraszam zatem na film- produkcja godna polish disco polo :P.

 

” W chwili, w której umiera w nas dziecko, zaczyna się starość. „