Głosy

– Stefan, ja mam chyba mam problem z uszami.
– Z uszami?!
No bo ja słyszę głosy.
– Słyszysz głosy ?! Ale jakie?
No różne, no i one każą mi robić dziwne rzeczy.
– O matko!
– Stefan, Ty nie rób ze mnie chorej psychicznie!
– Nic nie sugeruje..A jakie rzeczy każą Ci robić te GŁOSY?
– Pamiętasz Halinkę, z którą chodziłam do liceum.
– Tą, która wydzwania doi Ciebie tylko jak ma problem ze swoimi facetami?
– Ta sama.
– I co głosy mają z tym wspólnego?
– Daj mi dokończyć Stefan! No i ja odezwałam się do Haliki, bo tym razem ja miałam sprawę i to bardzo dla mnie ważną, i wiesz co? Ona mnie totalnie olała! Nic, zero! Olała na fejsie, telefonów nie odbiera, nic, zero!
– Yy, a może jest po prostu zajęta?
– Stefan, od 2 tygodni? I wiem, że nie jest aż tak zapracowana! Poza tym, ja zawsze ją wspierałam, doradzałam, byłam powiernikiem, a ona nie raczy odpowiedzieć, jak ja mam problem?! No i jest mi po prostu bardzo przykro..
– No dobrze, a gdzie te głosy?
No i chodzi o to, że teoretycznie wiem, że powinnam odpuścić taką znajomość i nie pisać, usunąć na fejsie i w ogóle olać, ale ONE kazały mi dzwonić, pisać smsy, na fejsie całe litanie pisać, że dlaczego, itp?! A przecież racjonalnie wiem, że to bez sensu i powinnam skończyć taką znajomość.
– No trochę bez sensu..
– Ano właśnie! To wszystko te głosy?! Ale to nie koniec! Głosy karzą mi przejmować się tym, co myślą o mnie inni ludzie. Każą analizować każde krzywe spojrzenie, każdą negatywną i uszczypliwa uwagę, a nawet uśmiech- czy jest szczery?!
– Hymm..
– Nie przerywaj Stefan! I to jeszcze nie koniec! One mnie sabotują?!
– Głosy Cię sabotują??
– Tak, bo jak wiem, ze muszę coś ważnego zrobić, albo wcześniej wstać, żeby nie zawalić- one mnie podpuszczają i robią wszystko, żeby mi nie wyszło?!
– Brzmi upiornie.
– I tak jest! CO ja mam z nimi zrobic? Próbowałam z nimi rozmawiać, ale to nic nie daje! One są żądne wrażeń i w dupie mają to, że ja się męczę..psychicznie.
– Krysiu, powiem Ci, że sprawa nie jest łatwa. Ale pocieszę Cię, nie jesteś sama.
Ludzie słyszą głosy, ale o tym nie mówią?
– Nie wiem, czy to są głosy. Ale wiem, że życie w społeczeństwie nie jest łatwe. Spotykamy na swojej drodze różnych ludzi, wynosimy z domu odmienne wartości, mamy inną wrażliwość, potrzeby oraz sposoby reagowania. Całe życie szukamy stabilizacji, oraz ludzi, którzy zaspokajają nasze emocjonalne potrzeby. Chcielibyśmy, żeby inni traktowali nas z wzajemnością, ale tak nie jest. Musimy nauczyć się odpuszczać, nie analizować i po prostu iść do przodu.
A da się nauczyć odpuszczać?
– Da, ale to długi i mozolny proces.
A co z tym sabotażem?
– Krysiu, to akurat jest klasyk i nic z tym nie zrobisz! Te głosy wymuszają na nas stałą pracę nad samym sobą, i to jest akurat dobre. Bo w życiu, nie chodzi o to, żeby było łatwo i przyjemnie. Czasem musi być pod górkę, żeby potem móc docenić to co mamy, z kim jesteśmy,itp.
– Ale mi namieszałeś. Muszę się z tym wszystkim przespacerować.
– A może pobiegać?
– Stefan, nie przeginaj!