Gruping

[ Stefan zastaje Grażynę przed garderobą ]
– Oo, a cóż to za okazja, że Krysia się tak stroi?
– Haha, nie stroi, tylko chcę dobrze wypaść na castingu.
– Na castingu?! Krystyno, będziesz grała w filmie? Czy może to na rozmowę kwalifikacyjną o pracę?
– Wyobraź sobie, że NIE. Chce się dostać do grupy.
– Yyy, do grupy? Chyba nie rozumiem.
– Akurat mnie to NIE dziwi- bo ty się mało orientujesz w soszjalach.
– Oświecisz mnie zatem, najdroższa?
– Stefan, teraz spotkania społeczne i wszystkie istotnie rozmowy o świecie, życiu, polityce, modzie, itp odbywają się w sieci. Ale nie byle gdzie! One są NA GRUPACH. I tych grup jest całe mnóstwo, bo ludzie je non stop zakładają. I selekcjonują sobie członków, bo w końcu to ich miejsca w sieci i nie wpuszczają byle kogo.
– Poczekaj, ludzie zamiast się spotkać twarzą w twarz zakładają grupy, do których wpuszczają wybranych, i tak po prostu sobie dyskutują?
No i promują siebie. Przecież nic za darmo! Wiesz jaka to ciężka praca, moderowanie takiej grupy?! Trzeba pilnować porządku, wymyślić regulamin, ustawić jakieś tematy do dyskusji. No prawie etat!
– Hym, trochę tego nie ogarniam.
– To mnie nie dziwi :P.
– Krysiu, ja po prostu wolałbym porozmawiać z prawdziwym człowiekiem, a nie jego avatarem w sieci. Poza tym, ludzie klikając przed komputerem, często nie mają zahamowań i potrafią być naprawdę nieprzyjemni. I to mi wygląda trochę jak taka segregacja. Kiedyś to były czaty, na które każdy mógł się zalogować i prowadzić dyskusje. A teraz wygląda to tak, że jedna osoba, chce mieć swoich podwładnych których może kontrolować i zależnie od swojego widzi mi się zapraszać lub z grupy usuwać. Dziwne czasy.
Stefan, nikt nie chce być samotny- zwłaszcza w sieci.