Impreza roku?

Sylwester jest imprezą którą należy hucznie obchodzić. No bo jak to? Odchodzi stary- zazwyczaj chujowy rok i jest szansa że nowy będzie cudowny (przez sam fakt że to świeża karta) albo nadzieje że przynajmniej ciut lepszy.

Każdy świętuje na swój sposób. Wiele z Was wybrało się na tzw. „domówkę” w gronie najbliższych osób. Część znajomych wybyła na wystawne bale gdzie przez chwilę czuli się glamour. Inni wbili do klubu po prostu potańczyć w gronie raczej nieznajomych a pozostałe niedobitki wybrały się na tzw.sylwester miejski.

Ponieważ mam żyłkę reporterską we krwi i lubię być tam gdzie coś się dzieje, postanowiłam sprawdzić jak to jest „pod chmurką”. W telewizji to wszystko tak pięknie wygląda. Światła, scena, dzikie tłumy tańczą pod sceną. Jest wesoło, imprezowo i wszystko na koszt Państwa. No to pojechałam (-6st. C) na rowerze przekonać się na co poszło 3mln.

 

lights-party-dancing-music-large-300x200 Impreza roku?

Sylwester w Warszawie zlokalizowany był na Błoniach Stadionu Narodowego. Można było dojechać bez problemu komunikacją miejską. Ale na tym koniec plusów 🙂

  • oznaczenie dojścia było tak chujowe, że ludzie którzy na piechotę (wyobraźcie sobie że tylko ja byłam na rowerze 😛 ) szli niezły kawałek w tym mrozie dochodzili do bramy i okazało się że w miejscu którego NIE WIDAĆ jest znak żeby iść na około ?!! ja miałam ubaw, bo po dojechaniu przed tłumem do bramek i info od ochrony, że to kawał w inna stronę – próbowałam zawrócić LEMINGI (ktoś kojarzy tą grę gdzie sterowało się bezmyślnymi lemingami? 😉 ale bezskutecznie..musieli pójść i zawrócić na wkurwie 🙂

 

  • przed wejściem ustawione bramki i służby porządkowe przeszukiwały dokładnie wszystkich próbując wykryć alko i wszelkie butelki – nawet plastikowe ( każdy z nas wie jak najlepiej przemycało się alko na imprezy 😉

 

  • przed wejściem obowiązkowe gadżety odpustowe: rogi, czułki, miecze z gwiezdnych wojen czy świecące kapelusze; jak się bawić to na całego 😛

 

  • scena z daleka robiła wrażenie; podobno w chuj kasy poszło na oświetlenie i akustyke tych 540 metrów;

 

  • dziarski krokiem szłam i szłam i szłam i pustki..dopiero pod samą scena STAŁA grupka ludzi i bezmyślnie paczyła bądź kręciła gościa telefonami ( who the fuck is Lemon btw?! 😉 ;  nikt nie tańczył– tylko pojedyncze jednostki nieśmiało bausowały żeby się rozgrzać ( zaznaczam że było -6st C ),

 

  • okazało się że wspaniałomyślni organizatorzy postawili 2 namioty gdzie można było wypić DARMOWĄ herbatę i KUPIĆ coś do jedzenia; nie wiem- nie dopchnęłam się bo skitrały się tam wymarznięte rodziny z dziećmi

 

  • repertuar zupełnie nie imprezowy, sztywni prowadzący, reklamy PRALKI miedzy wykonawcami (??!!) ale, uwaga, impreza relacjonowana była na FEJSIE i INSTA i zalecano uczestnikom robienie zdjęć z hasztagiem #wawasylwester które automatycznie miały być zasysane na stronę internetową imprezy (UUU 😛 )

 

  • jak na rasowego bloggera przystało: fotki zrobiłam i poszłam 😛

 

  • pani ze służby porządkowej zdziwiona :

Czemu tak krótko?

Wie Pani co repertuar jest delikatnie mówiąc do dupy i nie warto się odmrażać.

Pani ( 50+): Ehh, ma pani racje. Jest chujowo a ja tu muszę sterczeć do końca.

To idealnie podsumowało Sylwester na Narodowym. Warszawa nie umie zorganizować dobrej imprezy. Adresatem tego eventu są zdesperowani ( zaznaczam że ja byłam ciekawska 😛 ) bądź przyjezdni aka słoje którzy chcą poczuć się w Wawie jak u siebie. 3 mln wywalone w błoto. Czy była to impreza roku jak rozpisują się media? Zdecydowanie nie. Chociaż jaki rząd taka impreza..:P

 

lights-party-dancing-music-large-300x200 Impreza roku?

 

A Wy jak spędziliście ostatni rok 2015?

I korzystając z okazji życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku! 🙂