Influenseza

– Stefan, co masz taki dziwny wyraz twarzy.
– A bo wiesz,byłem właśnie w sklepie z odżywkami i to co mówił właściciel troszkę mnie wprawiło w zdumienie.
– Oo, a o mówił? Obnażył zasadność stosowania odżywek przez sportowców.
– No nie. Przecież wiadomo, że wszelkie suplementy to tylko dodatek i nie zastąpi wartościowej diety.
– No to co takiego powiedział?
– Ucięliśmy sobie rozmowę o fit influencerach. Otóż okazuje się, że to obecnie plaga. Ludzie zakładają sobie konta na IG,kupują zasięgi i potem masowo piszą do firm, prosząc o produkty w zamian za zdjęcia.
– No ale co w tym złego? Firma ma darmową reklamę, a ludzie produkty za darmoszkę.
– Ale czy Ty nie widzisz, że to jest pranie mózgów zwykłym ludziom?
– Jak to pranie mózgów?
– Krysiu, ludzie popadają teraz w skrajności. Chcesz zacząć ćwiczyć i mieć fajne ciało? No to przecież musisz pić natural mojo, kupić karnet na siłownie, zaopatrzyć się w białko, bcaa, kreatyninę, l-karnitynę no i obowiązkowo odzież termiczną,znaczy legginsy w których dobrze wyglądają tylko fit modelki i to po sporej ingerencji photoshopa. Nie chcesz przykładać się do zanieczyszczania środowiska? No to musisz zacząć wyznawać filozofię zero-waste. Zapomnij o zakupach, kubkach jednorazowych, nowych ciuchach,itp. Nie, teraz musisz zacząć żyć jak rasowy amisz, i niech nie przyjdzie Ci do głowy wychodzenie z domu bez własnych sztućców, kubków, itp.
– No, ale kupowanie w lumpeksach, zamiast w sieciówkach, to ja akurat popieram.

Lumpexy ratunkiem dla Ziemi?

– No oczywiście, że tak. I to nie korzystanie z plastiku również do mnie przemawia, ale problemem jest to, że ludzie popadają w skrajności. Wczoraj nawet słyszałem wywiad z kobietą, która kilka lat organizowała największe targi modowe w Polsce, ale nagle jej się odmieniło, i zaczęła żyć w wersji eco i zero-waste i ma teraz problem, żeby wziąć do ręki piwo w plastikowym kubku.
– O jeżu..
Ale największy problem jest chyba z dietami. Otóż nikt nie promuje zdrowej i różnorodnej diety. Nie, teraz trzeba być albo vege i gardzić mięsem, coraz bardziej zatracając się w eliminacji żywności, prowadząc prędzej czy później do niedoborów. Albo wręcz przeciwnie, afiszować się jako carnivor, paleo czy raw. I teraz zwykła Halinka która chce być zdrowa i szczupła,nie wiem co robić, i którą dietę wybrać, bo przecież nie zaufa swojemu ciału i intuicji, tylko znacznie ślepo naśladować jakiegoś influencera.
– No niestety masz rację, sama obserwuję tą żywieniową paranoję.
– Świat zmierza w bardzo dziwnym kierunku, Krysiu.