Jak się ujebać?

Mój pierwszy raz miał miejsce kilka lat temu i ponieważ zaliczyłam po nim wpadkę, do kolejnego nie za bardzo mi się śpieszyło- KLIK .Tak, wstrzemięźliwość trwała 4 lata..

No, ale ile można tak zupełnie bez? Zwłaszcza jak widzę znajomych, którzy bez żadnych przygotowań trzaskają 10 szki i 5 ąteczki ( no chyba nie sądziliście że piszę o sexie :P).

O The Color Run słyszałam już rok temu i postanowiłam, że w tym roku też wezmę udział. Namawiałam znajome bloggerki  Rudą Paskudę i Pociąg do życia ale zostałam wystawiona do wiatru :P.

Pakiet mimo wszystko kupiłam, i w ostatnią sobotę stawiłam się na błoniach Stadionu Narodowego razem z 11 tysięcznym tłumem.

 

 

A czym właściwie jest ten Color Run?

The Color Run™ powstało w marcu 2011 roku. Naszym celem było zarażenie ludzi pozytywnym myśleniem oraz zainteresowanie ich sportem i zdrowym stylem życia.

„Najszczęśliwsze 5 km na świecie” to wydarzenie jedyne w swoim rodzaju, choć organizowane na całym świecie. Podbiliśmy m.in. Stany Zjednoczone, Chiny, Australię, Afrykę, dużą część Europy, a także Polskę!
Po raz pierwszy event odbył się w Poznaniu i Warszawie gromadząc łącznie 16 tys. uczestników!

The Color Run™, to 5 najszczęśliwszych, najbardziej pozytywnych oraz kolorowych kilometrów na świecie! Nieważne czy je przebiegniesz czy przejdziesz. Nieważne czy będziesz pierwszy czy ostatni. Najważniejsze, abyś świetnie się bawił i przeżył te radosne chwile z innymi!

Czy było szczęśliwie i kolorowo, jak zapewniają organizatorzy?

1. Pakiety– bardzo drogie nawet jak na imprezę biegową ( podstawowy z bawełnianą koszulką , opaską na włosy i 2 kolorowymi tatuażami) 83 zł ?!

2.Depozyt– brak! Nie było możliwości zostawienia ciuchów, dokumentów itp. Albo w aucie albo na sobie i w drogę.

3. Zdecydowanie za dużo ludzi i za mało ekipy ogarniającej.

4. Nie egzekwowanie regulaminu! Był zakaz wnoszenia w tłum hulajnóg, rowerów, wózków- oczywiście były ku wielkiej rozpaczy dzieciaków prawilnych rodziców.

5. Brak wody?! Przy 30 stopniowym upale, burzy kurzu , farb i pyłów i tysiącu rodzin z małymi dziećmi- totalne przegięcie!

6. Kolejking– po 330ml wody NA KARTĘ i po medal..ludzie mdleli..

7. Lewa wolna- brak. Oznacza to, że jeśli ktoś chciał biec ( a jak wiadomo BIEGACZE przyszli tu bić życiówki ) to miał kłopot, bo wszyscy szli :P.

 

Mimo wszystko, świetnie się bawiłam i za rok też pewnie pójdę ;).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.