Jakie zajęcia fitness są dla Ciebie?

– Stefan, to są jakieś żarty?!
– ?.
– No z tymi zajęciami fitness?!
– A możesz wyjaśnić, co jest takie śmieszne?
– No właśnie, wcale NIE śmieszne!
– Zamieniam się w słuch.
– Jak wiesz, ja chcę schudnąć z brzucha, i to szybko, bo już za 2 tygodnie jedziemy nad morze.
– Krysiu, ale wiesz, że..
– Stefan, czy Ty musisz mi zawsze przerywać?! Daj mi, proszę, dokończyć, a potem zaczniesz się mądrzyć. Otóż, ponieważ chce zgubić brzuch, to poszłam sobie na zajęcia, które nazywają się „płaski brzuch”. I jakie było moje zdziwienie, jak instruktorka kazała nam się ruszać przez 30 minut?! No żart! Jakbym chciała sobie chodzić po stepie, to bym poszła na step, a tam 30 minut ruszania się, a potem tylko kilka serii ćwiczeń na brzuch, plecy, i rozciąganie. Absurd i strata czasu! I zobacz, ten brzuch, jak nie był płaski, tak nadal nie jest! Chyba napiszę skargę.
– Krysiu, ale Ty chyba wiesz, że po pierwsze: nie ma czegoś takiego jak odchudzanie miejscowe, po drugie: po jedynych zajęciach nie możesz oczekiwać cudów, po trzecie: brzuch to mięsień jak każdy inny i im więcej go ćwiczysz, tym robi się objętościowo większy, i dopóki nie spalisz tkanki tłuszczowej, to i tak mięśni nie zobaczysz. No i ostatnie: brzuch robi się w kuchni, i nie da się tego pominąć – deficyt kaloryczny to absolutna podstawa gubienia tkanki tłuszczowej.
– Stefan, no ale w takim razie, te nazwy zajęć fitness są mylące.
– Hym, być może Ale zobacz co nagrała Grażynka- może trochę Ci się wyjaśni, i będziesz wiedziała jakie zajęcia fitness wybrać następnym razem.