Klony

[ Stefan zastaje Krystynę przed komputerem ]
– Krysiu, oglądasz youtuba?
– A co mam innego robić?
– No, kojarzę jeszcze czasy, jak czytałaś blogi.
– Stefan, ale ile można czytać to samo? Nie zauważyłeś, że to są klony?!
– Klony? W sensie, że blogi i blogerzy są tacy sami?
– Nie wiem, jacy oni są Stefan,ale to co piszą, czy też, jak to szumnie nazywają, tworzą, to odtwórcza sieczka! To tak, jakby wszyscy przeczytali jakiś zasrany poradnik, i teraz tworzą, to co im to guru zaleciło.
A może na tym właśnie polega blogowanie? Że są jakieś wytyczne i dane tematy porusza się w określonej porze roku?
– Stefan, nie rozśmieszaj mnie! Czy zakładałbyś bloga- czyli tworzył swoje prywatne miejsce w sieci, do którego może zajrzeć każdy człowiek, po to tylko, żeby odrabiać pracę domową?! Proszę Cię! Jak już tworzysz, to z misją, albo z jajem, ale chodzi o emocje, a nie porady w stylu:

Jak się zmotywować do..

Jak pokonać jesienną chandrę.

Jak pokochać sport.

Jak schudnąć.

W co się ubrać.

Jakie zabawki/pieluszki dla dzieci.

Jak odnieść sukces.

Przysięgam, że jak jeszcze raz zobaczę taki wpis, to będę trollować! NUDA i odtwórcza sieczka!
– Hym, a youtube to niby rozrywka wyższych lotów?
– Nie, ale widzisz twórcę, i od razu, jak kontent ci się nie podoba, to wyłączasz i szukasz dalej. I powiem ci, że już znalazłam kilka nieznanych, ale ciekawych osobowości. Bo mnie fascynuje twórca, i emocje jakie ma do przekazania, a nie nudne i powielane przez wszystkich treści!
– Hym, no nie mogę się tym razem z Tobą nie zgodzić, Krysiu.