Listy do M.

Czy napisałaś już list do M.?

Nie, ale gdzie mam go zostawić? Na facebooku czy na blogu?

#100lat temu:

Mamy z siostrą po 6-7 lat. Choinka stoik w przedpokoju. Mocno wierzymy i kochamy Święta. Od rana szykujemy ZASADZKĘ na M. W Wigilijny poranek idziemy w piżamkach do salonu gdzie stoi choinka i kładziemy się na kanapie-udając że śpimy no i że jest już wieczór żeby ZWABIĆ M...I tak kilka lat ;).

Kolacja Wigilijna w trakcie a my z siostrą wiercimy się i kręcimy i właściwie po pierogu i kawałku makowca już jesteśmy zainteresowane kwestią M. Listy zostały napisane, przekazane rodzicom do wysyłki, prawie-grzeczne byłyśmy więc nie ma opcji żeby M.nie przyszedł!

Rodzice mówią żeby pójść sprawdzić na niebie czy nie widać sań. No to lecimy z wypiekami na twarzy i próbujemy wypatrzeć grubaska w czerwonych szlafroku oraz jego zaprzęg. Nic. Nigdy nic ale nadzieja zawsze była. Wracamy zrezygnowane z małego pokoju a tam TADAM!! My: o nie!! Znowu jak nas nie było?!! 🙁 No ale zostawił prezenty! I tak co roku. Kilka ładnych lat. Nawet jak już wiedziałyśmy że to rodzice podrzucają podarunki- ale wiadomo, M.jest za bardzo zajęty żeby oblecieć wszystkie domu i rodzice są pomocnikami M. 

#15lat temu

Na Świat przyszedł mój brat. I w naturalny sposób to my z siostrą zostałyśmy zaprzęgnięte w logistykę prezentowo- Mikołajową. I to planowanie: sprytnie odciągnąć brata, zlecieć do samochodu po prezenty, podstawić je pod drzwi a potem potajemnie wciągnąć pod choinkę- udając że jesteśmy w toalecie albo poszłyśmy na spacer z psem. Logistka level hard ;). Zawsze się udawało. I zawsze był to element tradycji. Nie wiem kiedy brat rozszyfrował naszą szopkę ale jeszcze w zeszłym roku brał w niej udział ;).

Christmas-Quotes-About-Giving-300x300 Listy do M.

A Wy napisaliście list do M.?