Marcófki

[ sobota, dzwoni nieznany numer]

 

– Salon orange Galeria Mokotów, słucham?

 

– Witam, przed chwilą dzwonili państwo do mnie.

 

– [rozkoszny rechot] Hahaha, co też pani opowiada? Telefon stoi na recepcji a ja nigdzie nie dzwoniłam.

 

– Nie wnikam jak, ale sam telefon przecież do mnie nie zadzwonił? Może ktoś inny z niego skorzystał?

 

– Sugeruje pani, że jestem GŁUPIA i nie wiem kiedy używam telefonu?!!

 

– [wdf?!] Nic nie sugeruję proszę pani, po prostu ktoś z tego numeru dzwonił do mnie, nagrał się na pocztę głosową i oddzwaniam.

 

– Pomyłka. [ i odłożyła słuchawkę]

 

[mija 5 minut, dzwoni ten sam numer]

 

– Hahaha, wie pani co, taka śmieszna historia, okazało się, że to kolega dzwonił w sprawie reklamacji którą pani złożyła. Haha, taka zawiła historia.

 

#debilesąwszędzie 😛

 

[na pogrzebie]

 

– Jak się czujesz wujku?

 

– A co jak mam się czuć dziecko? 93 lata, żona pochowana, no i tak sobie planowałem, że pożyje tak z półtora roku jeszcze, ale jednak zmieniłem zdanie.

 

– ?

 

– Pożyje jeszcze 3 lata- do wyborów, bo mnie chuj strzela jak widzę co się teraz dzieje na scenie politycznej.

 

#grunttomotywacjadożycia 😀

 

[ w kawiarni]

 

– Witam, co mogę dla pana przygotować?

 

– Na pewno eXpresso i coś słodkiego.

 

– Espresso.

 

– No tak, przecież mówię- eXpresso.

 

– Espresso, tam nie ma X.

 

– Chyba wiem, co piję? Proszę mnie nie pouczać!

 

 

#facepalm 😛