czy możesz mu zaufac

Czy możesz mu zaufać?

– Stefan, ja już nie mam złudzeń! Nikomu nie można ufać! A już na pewno nie ludziom w reklamach i w internetach!
– Krysiu, a skąd to objawienie?
– Stefan, ja wiem, że ty jesteś taki mądry i wszystko wiesz, ale na pewno nie wiedziałeś, że fejm można kupić. I że liczba odsłon jakie widzisz na jutubie, czy też ilość polubień profilu na facebooku to bardzo często po prostu studenci z Bangladeszu,którzy w ten sposób dorabiają sobie na studiach.
– Nabijając polubienia i odsłony?
– No nie do końca. To są zazwyczaj studenci informatyki,którzy mają setki grup na portalach społecznościowych. I jak dostają zlecenie za 10 dolarów-to podrzucają w swoich grupach dany film, czy fanpage i zachęcają ludzi do polubień danego użytkownika.
– No proszę tego nie wiedziałem.
 – Ci sprytniejsi mają opracowany taki system, że wystarczy jedno kliknięcie i produkują się polubienia, a za tym sława i wizerunek danego pseudoartysty rośnie.
– Toż to lepsze niż zippergate. I nikt się nie orientuje?
– Nie, dlatego, że ludzie wiedzą, że należy kupić maksymalnie 30% lajków,bo w innym przypadku facebook , youtube czy tez instagram się orientuje i kasuje dane konto.
– Przyznam, że nie wiedziałem, że popularność jest na wyciągnięcie ręki i to praktycznie z dnia na dzień.
– Jest. Ale wiesz, co jest jeszcze ciekawsze? Otóż okazuje się, że są marki, które proponują grubą kasę za współpracę, ale zabraniają twórcy wspominać o tym, że posty są sponsorowane. I jednym z takich graczy jest uwaga- ZALANDO?!
– Ten znany sklep internetowy?
– Dokładnie ten. I jak się okazuje, takich marek jest znacznie więcej.
– Grubo.
– I to bardzo! Bo ja rozumiem, że ktoś współpracuje z daną marką i informuje o tym swoich odbiorców. Ale nie spodziewałam się że tak wiele informacji jest czystą manipulacją?! I jak tu zaufać influencerom?
– Dobre pytanie..

puppet Czy możesz mu zaufać?