Murzyna za dwa koła

[ z kuchni dobiegają słowa rozmowy telefonicznej ]
– No i jak ta rozmowa o pracę? Opowiadaj!
– Hymm, czyli ludzie wymyślili sobie biznes, i teraz szukają kogoś, kto WSZYSTKO ZA NICH ZROBI i że biznes zacznie przynosić spektakularne zyski? Ciekawe podejście ci powiem. Myślałam, że jak prowadzisz swój biznes, to najpierw sam się w 100% poświęcasz, a potem dopiero szukasz murzyna, który za ciebie wszystko zrobi. Ale tak od początku? Hymm.
– No a jak wygląda stanowisko, itp?
– Yhym, yhym, yhym. No nie najgorsze te godziny pracy.
– Soboty też? Czyli 1 dzień w tygodniu wolny??
– Poczekaj. Ale to są zadania 3 różnych stanowisk! I to wszystko ma robić 1 osoba? Znaczy wiem, że to umiesz, ale mimo wszystko duża odpowiedzialność i mnóstwo pracy.
– No dobra, ale najważniejsza- jaka kasa?
– Cooo?? Podstawa i prowizja? Ale jaka prowizja?? Przecież to nie jest akwizycja?!
– Ale ile dokładnie?
– 2 koła? No to ładna kwota.
– Jak to, czy oszalałam? Grażka, mnóstwo ludzi pracuje za 2 koła!
– No ok, rozumiem, że często to są podstawowe stanowiska pracy, ale 2 koła to godna pensja.
– Z czego tak się brechtasz?
– Jaki murzyn na 2 koła?! Ja nie widzę w tym nic śmiesznego!
– Jak ci nie pasują takie warunki, to wyjeżdżaj! Przecież tak się chwaliłaś, że to zrobisz, a tu proszę! Tonący brzytwy się chwyta? 😛
Badasz rynek i tylko utwierdzasz się, że nie warto w tym kraju zostawać??
[ po 10 minutach, z kuchni ]
– Steeefaaan, Grażynce się w dupie poprzewracało!
– Ehh, here we go again..

 

praca-szuka-czlowieka-410x1024 Murzyna za dwa koła