Odchudzanie sposobem na sławę

Odchudzanie sposobem na sławę?

– Stefan, wyobraź sobie, że całe życie byłeś przy kości, czy też gruby i po latach zmagań z różnymi dietami udało ci się schudnąć. Co robisz?
– Jak to co? Cieszę się życiem i zdrowiem.
– Wrong! Powinieneś napisać o tym książkę!
– Słucham? A niby dlaczego miałbym o tym pisać? To przecież moja prywatna sprawa, to po pierwsze. Po drugie, to nie jest żaden wyczyn, ani wiedza tajemna. Niby kogo miałoby to interesować.
– Widzę, że nie masz pojęcia o świecie, Stefan! Otóż trend jest taki: odchudzasz się, potem piszesz książkę, zakładasz swoją stronę internetową,fanpage, opracowujesz magiczną dietę, którą promujesz wśród biednych, nieszczęśliwych kobiet i wciskasz im swoje produkty, typu książki, poradniki, szkolenia, itp.

 

what Odchudzanie sposobem na sławę?
– No przecież ja nie wymyślam! Trend zaczęła Dominika Gwit, która po swojej spektakularnej metamorfozie na diecie Gacy schudła, napisała o tym książkę, po czym dopadł ją efekt jojo, o czym oczywiście też napisała książkę. Inna dziewczyna promuje teraz dietę doktor Dąbrowskiej, przed którą ostrzegają dietetycy, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o odżywianiu. A już największym hitem jest dla mnie ostatnie znalezisko- pani, która schudła jedząc zupy i teraz stworzyła swoją dietetyczną sektę, której opycha swoje książki?!
– Zupełnie nie rozumiem tego trendu. Przecież to nie są żadne czary, i nie ma magicznej diety, która spowoduje, że trwale schudniemy. Trzeba po prostu zacząć racjonalnie i regularnie się odżywiać no i ruszać. Proste.
– Ja to wiem, ale kobiety lubią wierzyć w magiczne sposoby i najwidoczniej muszą mieć swoje guru, które da im receptę na idealną sylwetkę,która jest dla nich synonimem szczęścia.
– Czyli odchudzanie stała się sposobem na zdobycie sławy?
– Dokładnie tak!
– Niby lepsze to niż sława na usta karpia, czy gołą dupę, ale nadal mnie przeraża w jakim kierunku idzie nasze społeczeństwo.
Chory pęd za idealną sylwetką.
– Otóż to.