Pasja

– Stefan, ja tego nie kumam.
– Ale czego, Krystyno?
– No sam popatrz. Jakiś konkurs na gwiazdę fitness. No rozumiem śpiewnie, albo jakiś talent, ale fitness?!

 

 

– A co w tym dziwnego?
– Jak to co? Nie przemawia do mnie idea wybierania najlepszego błazna grupowego i już.
Błazna grupowego? Chyba mocno nie doceniasz pracy instruktora fitness, najdroższa.
– No Stefan, proszę Cię, to nie jest poważny zawód.
– Ale potrzebny i bardzo trudny.
– Trudny?! Stefan, ja Cię proszę, Wychodzą sobie przed grupę, coś tam każą skakać i do domu. Ja za to muszę wysiedzieć te 8 godzin przewalając papierki! To jest dopiero poważne i odpowiedzialne zajęcie.
– Krystyno, tu się z Tobą nie mogę zgodzić. Zawód trenera to bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. Wymaga lat szkoleń, walki ze swoimi słabościami czy też kompleksami i jest po prostu ciężka fizycznie.
– Stefan, ja byłam kiedyś na jakiś zajęciach i przeżyłam.
– Ale Ty wyszłaś po godzinie, a dla tej instruktorki była to zapewne 4, albo piąta godzina tego dnia.
– Yy.. No to nie kumam czemu Ci ludzie nie zajmą się czymś mniej męczącym i poważniejszym?
Bo są szczęściarzami, którzy znaleźli w życiu pasję.