Pije..bo lubie.

Czy mam problem z kawą? Raczej mam problem bez niej :P.

Kawa dla mnie to codzienny rytuał który porządkuje mój dzień. Ale nie chodzi o taką domową- nie, ja muszę wyjść na miasto, kupić kubeł (500-600ml) cappuccino na soi z extra duża ilością piany , poczytam gazetę, porozmawiam z baristami i jadę dalej (rowerem of course ;). Czy to paranoja wydawać tyle kasy na kawę na mieście? Zdecydowanie. Ale dobrze mi z moim rytuałem i nie zamierzam tego zmieniać :P.

No ale z tym piciem kawy na mieście jest problem. Pozwólcie że podzielę się z Wami opiniami o sieciówkach w Warszawie.

1. Costa Coffee- czyli niekorzystna metamorfoza Coffee Heaven

costa-300x300 Pije..bo lubie.

Produkt średniej jakości. Wykonanie taśmowe. Co?Jaki rozmiar?Czy frytki do tego i ciach. Dokładnie jak w Maku– produkcja taśmowa, atmosfera tak samo. Jak chcesz niestandardowe zamówienie robi się problem. No bo jak to? Wydłubywać cebulkę z cheezburgera? Czasem się udaje, częściej niestety nie. Bywają czasami wyjątki- barista Cie zapamięta, dobrze zrobi kawę, nawet zagada- ale to raczej świeża w tej korpolandii. Tu liczy się szybkość, ilość wciśniętych produktów podczas jednej transakcji i narciarz.

2. Starbucks Coffee- czyli jak spierdolić potencjał

costa-300x300 Pije..bo lubie.

Obiektywnie-kawa naprawdę smaczna. I to by było na tyle jeśli chodzi o plusy. Z baristów został zdjęty niechlubny obowiązek parzenia i spieniania mleka- wszystko się automatyczne, i nawet niestety myślenia. Napisali taki skrypcik- to go odtwarzasz i nawet staruszków pytasz: „Cześć, jak masz na imię”..Wnętrza projektowała osoba której zdecydowanie nie zależało żeby ludzie zostawali w środku-a już na pewno nie spotykali się tam ze znajomymi. W Polsce Starbucks to mekka gimbazy i wątpliwe żeby to się zmieniło.

3. Green Coffee Nero– przenośny dom

costa-300x300 Pije..bo lubie.

Wchodzisz do kawiarni i nagle jesteś przytulnym mieszkaniu, przyjemna muzyka w tle, mnóstwo świeżo zrobionych kanapek, ciast i jacyś uśmiechnięci ludzie za barem. Nie, nie jest to reklama. Tam tak jest. Bariści w tej sieci są bardzo otwarci i jakoś podejrzanie mili. Albo jest to wyselekcjonowana grupa pasjonatów kawy i pracy za barem albo po prostu mają z tego dobry hajs;). Mieszanka może nie należy do moich ulubionych ale atmosfera zdecydowanie nr.1.

4. Niesieciówki.

Jest oczywiście sporo alternatywnych kawiarni gdzie jedyną słuszną metoda picia kawy jest aropres/hemex/przelewowa. A picie to proces, wąchania, siorbania, wyszukiwania nutek smakowych a następnie połykania. Także jeśli chcesz wychlustać kubeł mlecznej piany z domieszką espresso-po prostu tam nie wchodź- szkoda nerwów obsługi..:P

 

costa-300x300 Pije..bo lubie.

5. Epilog 😉

Najlepiej jest znaleźć miejsce w którym dobrze się czujemy a obsługa nas zna i wie jakie mamy dziwactwa/upodobania. Bo kawiarnia to taki mój azyl, chwilowa ucieczka od świata.

A Ty jaki masz stosunek do/z kawy?