Płeć emocji

– Stefan, myślisz, że emocje mają płeć?
– Krysiu, a coż to za dziwne pytanie? Skąd taka rozkminka w piątkowy wieczór?
– Ehh, wiesz, bo widziałam się ostatnio z Helenką od Zbyszków, no i obserwuję co się wokół mnie dzieje, i tak się zastanawiam.
– Ale coś konkretnego się stało?
– No bo Helenka..no, ma kochankę.
– Ooo. A co ze Zbyszkiem?
– No jest, ale, ja nie rozumiem. Helenka zawsze lubiła mężczyzn.
– I to z wzjamenością.
– Słucham??
– Nic, nic.
– No i zaczęłam się zastanawiać, jak to się stało? Przecież są ze sobą tyle lat, mają dzieci, mieszkanie, biznes. No i na zdjęciach na fejsie zawsze uśmiechnięci i razem. No i ja jeszcze rozumiem, gdyby Helenka miala kochanka- przecież to jest atrakcyjna kobieta, ale że kochankę?! 
– Hymm.
– Stefan, daj mi dokończyć! Bo wiesz, ja myślałam, że gejem czy lesbijką to trzeba się urodzić, a nie tak nagle zmienić zdanie ?! No i to coś innego, jak dotyczy obcych ludzi, ale twoich znajomych??
– ..
– No weź mi powiedz coś mądrego! Bo mój cały światopogląd powoli lega w gruzach.
– Zostaw to- to nie nasza sprawa.
– No ale ja próbuje zrozumieć! Czy emocje mają płeć?? Czy można w kwiecie wieku, nagle stwierdzić, że pociąga nas ta sama płeć?!
– Nie wiem..Niektórych rzeczy, a zwłaszcza emocji nie da się zrozumieć..