SalmoNARA

#geneza

Mieszkam nad sklepem z owadem i chcąc nie chcąc (wolę Lidla) orientuję się w aktualnej ofercie. W chwili obecnej weszło kilka nowych produktów z serii „Italia” (tak, Bierda zżyna uczy się od Lidla ). Okres żywienia się tylko gotowcami ze sklepów mam już dawno za sobą (wyjątek to pierogi 😉 , ale jestem ciekawa nowych smaków. Robiąc niedawno zakupy rzuciła mi się w oczy „Lasagne z łososiem”. Pierwsza myśl [Blehh! Przecież ja nie znoszę ryb a takie połączenie musi być obrzydliwe! Fuj!]. I zrezygnowałam z zakupu. Ale coś tam mi się w mózgu zakodowało: makaron+ znienawidzony łosoś (tak, można go nie lubić 😛 ).

Kolejny szybki szoping wracając z pracy. W żołądku ssanie- cały dzień w locie i w robocie, zatem coś muszę kupić i zrobić SZYBKO i ŁATWO. Wpadam do „STREFY CEBULAKA” czyli promocji produktów z krótką datą przydatności i szukam inspiracji (serio, tak robię i nawet nie wiecie ilu ludzi się tam zaopatruję ;). Pacze- a tam łosoś! [A chuj, spróbuję! Najwyżej umrę 😛 ].

#przepis

Składniki:

  • makaron np.spaghetti
  • pieczarki- kilka sztuk
  • cebula
  • czosnek
  • łosoś ( u mnie wędzony)- ok.100 gr
  • śmietanka 30%- mała
  • przyprawy: sól, pieprz biały, bazylia
  • ser ( parmezan lub mozzarella)
  • jajka- 2

Co robimy?

  1. makaron gotujemy al dente
  2. podsmażany cebulę, pieczarki i czosnek (na końcu bo się zjara)
  3. wlewamy do tego śmietankę i łososia i chwilę podduszamy
  4. dodajemy do tego makaron i na niewielkim ogniu czekamy aż się „przegryzie”
  5. wyłączamy ogień i wbijamy jajka, bełtamy i wcinamy posypane parmezanem i jakimś zielskiem

 

Nieskromnie przyznam że wyszło przezajebiście!

 

salmoNARA-300x300 SalmoNARA

#epilog

Oczywiście wróciłam do Bierdy i kupiłam rzeczoną Lasagnę z łososiem- musiałam sprawdzić czy lepsza niż mój eksperyment kulinarny. I wiecie co- była OHYDNA!

 

A Wy macie jakieś nietypowe przepisy na makaronowe żarcie?