Stan umysłu

– Jak było na urodzinach Grażynki?

Nie rozmawiamy już ze sobą!

– O rany, a co się ZNOWU stało??

– Ona znowu TO zrobiła?!

– Yy?

– No nie udawaj, że nie wiesz!

-..

Dokopała mi!

– Grażynka? Tobie? Przecież się przyjaźnicie!

– Stefan, co to za przyjaźń, jak ona na każdym kroku daje mi do zrozumienia, że jestem STARĄ TRUFLĄ!

– Krysiu, to jest chyba niemożliwe, przecież jesteście W TYM SAMYM WIEKU.

– No tak, ale ona mi próbuje udowodnić, że mentalnie jestem o 100 lat starsza od niej.

– Oj chyba dramatyzujesz.

– Stefan, czyją Ty stronę trzymasz, hym? Przecież wszystko co ona robi: praca z dwudziestolatkami, te tatuaże, ubiór jak nastolatka, ciągłe heheszki, prowadzenie bloga i o zgrozo nawet vloga, wieczna jazda na rowerze?! Kto w tym wieku się tak zachowuje?! To NIE WYPADA!

– Ale..

– Stefan, ona żeby mnie dobić pokazała mi nawet swoje notatki do bloga! Sam powiedz- chce mi dokuczyć i już!

#Kawiarnia

 

Do kawiarni wchodzi przygarbiona staruszka. Kiedyś towarzyszył jej pies, teraz zostały jej tylko 4 nogi. Powolutku zmierza na „swoje” miejsce. Rozkłada plecak, stabilnie ustawia kule, wyciąga suchą bułkę i leki. Z przepraszającym uśmiechem, podchodzi do baristów i prosi o kubek wrzącej wody. To na lekarstwa, bo nie ma ciepłej wody w domu, ani ogrzewania, i choruje. Szczęśliwa odstawia kubek ciepłej wody na stoliku i zasiada do posiłki. Cały czas się uśmiecha. Czasem kogoś zagaduje. Nie, nigdy nie chce pieniędzy. Opowiada o sobie. Wspomina przeszłość, młodość, czas sprawności fizycznej. Gdy opowiada o tym, jak trenowała gimnastykę artystyczną, zdobywała góry czy biegała- jej oczy promienieją.

 

– Czy mogę zapytać, jak ma Pani na imię?

 

– Kochana, to nie jest ważne. Różnie na mnie wołali. Wolę być STARA.

 

– Może i ciało już nie jest takie sprawne, ale Pani ma takie żywe i radosne oczy.

Starsza pani rozpromieniała.

 

– Dziecko drogie, nawet nie wiesz, jaką mi sprawiłaś radość.

 

 

#Sala fitness

 

Zajęcia ogólnorozwojowe. Sala wypełniona po brzegi paniami w różnym wieku. Młode stają z przodu- przy lustrze. Te najstarsze i nieśmiałe- z tyłu.

 

– Proszę pani, czy mogę zająć chwilę?

 

– Oczywiście, słucham.

 

– A bo ja chciałam powiedzieć, że nie wszystko robię, bo ja już jestem STARA.

 

– Oj proszę nie przesadzać! Świetnie sobie Pani radzi!

 

– Naprawdę? A wie pani ile ja mam lat? Już 70?!

 

– Proszę Pani, nie ważna jest metryka, ważne jest na ile lat się czujemy.

 

– I dlatego lubię do pani przychodzić, dziękuję.

 

– Nie gniewaj się Krysiu, ale Grażyna ma rację- wiek to stan umysłu i można się zestarzeć mając nawet 25 lat..

– Obiadu dzisiaj NIE BĘDZIE.