suplementy dla sportowców

Suplementy dla sportowców

– Stefan, ja to już głupieję! Niby trenuję tylko amatorsko, ale widzę, że wszyscy biorą wokół stosują suplementy dla sportowców. I teraz sama nie wiem, co brać, a czego nie i czy w ogóle?
– Hym, to jest dość złożony temat. Wszystko zależy od tego, co trenujesz, jak często, jaką masz dietę, wiek, płeć, cele treningowe itp.
– Jak to jakie cele?! Stefan, no przecież wiadomo, że chce szybko schudnąć, daa.
– No to na to nie ma żadnych suplementów.
– Jak to nie? A spalacze tłuszczu?
– Krysiu, nie kombinuj. Dobra dieta, regularny trening i stopniowo osiągniesz zadawalające efekty- tylko cierpliwości.
– Nuuda. No dobrze, a co z innymi środkami? Widzę, że ludzie piją takie szejki i jakieś tabletki łykają zaraz po treningu. Co o tym myślisz?
Odżywki białkowe są jak najbardziej zalecane, jeśli nie jesteś w stanie dostarczyć w diecie odpowiedniej ilości białka, która jak wiadomo, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a także dość istotna w procesie budowanie tkanki mięśniowej. Ja regularnie dosypuje sobie białko do śniadań i zdecydowanie polecam- jest ogromny wybór na rynku zarówno pod względem smakowym jak i jakościowym- tu najlepiej udać się do specjalisty i dopytać, jaki preparat będzie dla nas najlepszy.
– A te tabletki?
– A to bardzo różnie. Ale sportowcy i osoby trenujące dość intensywnie polecają stosowanie również BCAA, witaminy D, kwasów OMEGA 3 i czasem l-karnityny. Najlepiej zajrzyj sobie co na ten temat mówi Michał Wrzosek.
– Chyba będę musiała, bo wolę wiedzieć co i dlaczego.
– Ja jeszcze z polecenia fizjoterapeuty stosowałem kolagen  na wzmocnienie stawów.
– OO, i jak? Pomogło Ci to coś?
– Nie miałem żadnych nowych kontuzji, także myślę, że tak.
– Kurcze, człowiek chce tylko dobrze wyglądać, a tu się okazuje, że musi zainwestować w masę tabletek i proszków..
– Krysiu, wcale nie musi. Jeśli masz zdrową i zbilansowaną dietę nic nie musisz, ale możesz.
– To co, te wszystkie suplementy to takie placebo?
– Hym, tego nie wiem, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
– I spłukany.
– No już nie przesadzajmy. Odpuścisz kilka kawuś z ciachem na mieście i uzbiera się na coś dla ciała.
– Nieśmieszne.