Tattoos for dummies

[ Do mieszkania wchodzi Krystyna ]
– Stefan, musze Ci coś opowiedzieć! Nie uwierzysz!
– Cii, rozmawiam.
– O.
[ Po jakiś 15 minutach ]
– A z kim ty rozmaiwasz jak mnie nie ma,hym?
– Krysiu, no zadzwoniłem,żeby zapytać Grażynkę o robienie tatuażu.
– Przepraszam, co? Robienie tatuażu?! Stefan, czy tobie już kompletnie odbiło? Najpierw bieganie, potem siłownia, rzucanie mięsa i teraz dziaranie?! Mam nadzieję, że Grażynka wybiła ci ten pomysł z głowy!

pierwszy tatuaż

– Absolutnie! Kazała jednak przemyśleć projekt, zrobić pokaźny risercz w sieci czy tym portalu społecznościowych ze zdjęciami.
– Bosz, instagramie.
– A tak. No i jak już będę miał koncepcję, to muszę znaleźć artystę, który w takim stylu tworzy, zabookować termin i uzbroić się w cierpliwość oraz gotówkę.
– Jak to wybrać artystę? To oni nie dziarają wszystkiego?
– Ano nie, okazuje się, że jest wiele styli i każdy artysta specjalizuje się w czymś innym.
– I nie można „na już„?
– O ile nie zwolni się jakiś termin, to do dobrych tatuatorów czeka się nawet kilka miesięcu.
– No dobrze, a teraz najważniejsze- ile takie katusze kosztują?
– To bardzo różnie, ale to są spore kwoty, wachające się od 400 złotych do 2 tysięcy.
– Słodki jeżu! Nie dość, że się okaleczasz, to jeszcze za to płacisz! I jak ty będziesz wyglądał z tym starość,hym?
– Krystyno, ja już jestem stary.