Tu i teraz.

Koniec roku- czyli blogosfera podsumowuje rok i robi listę postanowień noworocznych. Dla mnie planowanie zmian w życiu które chcemy wprowadzić z wybiciem 1 stycznia każdego kolejnego roku jest bez sensu.

 

Ale jak to??

Tak przecież trzeba!

Co to za blog bez motywacyjnych postanowień?!!

Przecież taki wpis wynika z kalendarza wpisów tak precyzyjnie zaplanowanego w zeszłym roku!

My ass..

 

#Neversurrender

Karolina. Całe życie uśmiechnięta, tryskająca energią, męczyła innych na zajęciach- dbając o ich formę i kondycję psychiczną.Sama ostro trenowała wszystko w wersji ekstrim: biegi, sztuki walki, ciężary,itp. Dusza towarzystwa. Motywator ponad 3tys followersów. Szczęśliwa prywatnie- spełniona zawodowo. Kolejne ambitne cele treningowe obrane. Wakacje aktywne- jak zawsze na sportowo i wesoło. I się spierdoliło..Wszystko. Organizm się zbuntował. Już jest lepiej. Walczy o każdy krok. Walczy o każdy uśmiech. Ale nadal jej nie ma..

#Rakniewybiera

Krzyśka poznałam na poprzednim Sylwestrze. Dusza towarzystwa. Wpływowi znajomi, grube imprezy, alko, dragi, itp. Sympatyczny lekkoduch. I się spierdoliło..Rok 2015 to da niego walka z nowotworem. Wygrywa. Na razie. Ale tutaj nigdy nie ma pewności.

#Lekarzuleczsięsam

Z Beatą kiedyś pracowałam. Skromna, wesoła i bardzo inteligentna dziewczyna. Prowadziła treningi na sali fitness ale przede wszystkim prowadziła fizjoterapię ciężkich przypadków w lecznicy i domach pacjentów. Śpieszyła się do swojego podopiecznego. Miała kłopot z zaparkowaniem samochodu. W końcu się udało- trochę dalej nić zwykle. Biegła na spotkanie bo był korek na mieście a ona zawsze wszędzie w biegu. I się spierdoliło..Spadł na nią samobójca skaczący z okna..Rdzeń kręgowy przerwany. Musiała zwolnić. Sama potrzebuje pomocy. Nadal nie chodzi. Już nigdy nie będzie.

Live-Life-1-300x199 Tu i teraz.

Mocno nieoptymistycznie. Ale życie mamy jedno. I jaki byście ambitny plan sobie nie wysmarowali- życie zrobi swoje. 

Carpe diem.