Uwaga, na siłowni straszy!

– Stefan, Halinka to na głowę upadła!
– Bywa.
– Nie jesteś ciekawy z jakiego powodu?
– Umieram z ciekawości.
– Wyczuwam szyderę, ale temat na pewno Cię zainteresuje. Otóż Halina powiedziała, że ona nie pójdzie ze mną na siłownie, bo — uwaga – wstydzi się?!
– Halina wstydzi się iść na siłownie? Dlaczego? Przecież, to miejsce, gdzie przychodzi się poćwiczyć, z czasem spotkać ze znajomymi, podzielić jakimiś nowinkami ze świata fitness, czy też po prostu pogadać.
– No ja to wiem i próbowałam Halinę przekonać, że siłownia to nic strasznego, ale ona jest uparta i mówi, że dopóki nie schudnie, to nigdzie ze mną nie idzie.
– Zaraz, to Halinka chce najpierw schudnąć, żeby potem móc zacząć chodzić na siłownię?
– Tak właśnie mówi.
– Ale to bez sensu. Przecież na siłownię, czy też na fitness idziesz po to, żeby schudnąć, wyrzeźbić się, albo, co ważniejsze, nauczyć się poprawnie wykonywać ćwiczenia.

Jakie zajęcia fitness są dla Ciebie?

– Ja to wiem, ale Halina twierdzi, że wszyscy się będą na nią patrzeć, że nie jest laską z Instagrama i nie mieści się w seksowne wdzianko i że nie umie robić ćwiczeń.
– Słodki jeżu! Przecież tych lasek z Instagrama nie widać na siłowni. No może czasem chowają się gdzieś w salce, żeby zrobić sobie sesje zdjęciowe, ale one raczej nie ćwiczą na siłowni. Co więcej, nawet ludzie, którzy regularnie chodzą na siłownie, nie mają idealnych sylwetek, bo rzeźbienie i odchudzanie to długi proces i samym treningiem po prostu nie schudniemy.
– Wiem, tłumaczyłam jej to, ale ona woli ćwiczyć z Chodakowską.
– O losie. Znaczy dobrze — niech się rusza, ale myślę, że wiele by skorzystała z uczestniczenia albo w zajęciach grupowych, albo z instruktażu trenera odnośnie do wykonywania ćwiczeń i ich doboru.
– Ja nie rozumiem, czemu kobiety tak demonizują siłownię.
– Prawdopodobnie jest to wina social mediów i kompleksów.

Dlaczego nie powinnaś ćwiczyć z Chodakowską?

*I tu, droga czytelniczko, muszę się zgodzić z Krystyną i Stefanem — siłowni nie należy się bać. Co więcej, jeśli macie taką możliwość, skorzystajcie z darmowego wejścia do klubu fitness, tam trener oprowadzi Was po siłowni, pokaże,  gdzie są jakie maszyny, powie, jak ich używać i rozpisze Wam pierwszy trening. Natomiast na sali fitness, instruktor zawsze zapyta, czy ktoś jest pierwszy raz, i tak, zawsze jest taka osoba, zwróci na Was uwagę, wytłumaczy jak robić ćwiczenia i odpowie na każde Wasze pytanie po zajęciach. I wierzcie mi, dziewczyny z Instagrama sporadycznie możecie zobaczyć na siłowni. Znaczna większość to normalni ludzie, którzy chcą schudnąć, nabrać mięśni, wyrzeźbić się, czy też zresetować głowę. I nie, to nie rewia mody. Ubierz się tak, żeby czuć się komfortowo i już. Legginsy, jakiś T-shirt i sportowe obuwie, do tego butelka wody, albo lepiej — bidon, który możesz uzupełnić i ręcznik. To wszystko. Naprawdę. Siłowni nie należy się bać, a można ją z czasem polubić.