Uwaga, na siłowni straszy!

– Stefan, Halinka to na głowę upadła!
– Bywa.
– Nie jesteś ciekawy z jakiego powodu?
– Umieram z ciekawości.
– Wyczuwam szyderę, ale temat na pewno Cię zainteresuje. Otóż Halina powiedziała, że ona nie pójdzie ze mną na siłownie, bo — uwaga – wstydzi się?!
– Halina wstydzi się iść na siłownie? Dlaczego? Przecież, to miejsce, gdzie przychodzi się poćwiczyć, z czasem spotkać ze znajomymi, podzielić jakimiś nowinkami ze świata fitness, czy też po prostu pogadać.
– No ja to wiem i próbowałam Halinę przekonać, że siłownia to nic strasznego, ale ona jest uparta i mówi, że dopóki nie schudnie, to nigdzie ze mną nie idzie.
– Zaraz, to Halinka chce najpierw schudnąć, żeby potem móc zacząć chodzić na siłownię?
– Tak właśnie mówi.
– Ale to bez sensu. Przecież na siłownię, czy też na fitness idziesz po to, żeby schudnąć, wyrzeźbić się, albo, co ważniejsze, nauczyć się poprawnie wykonywać ćwiczenia.

http://https://www.blogierka.pl/jakie-zajecia-fitness-sa-dla-ciebie/

– Ja to wiem, ale Halina twierdzi, że wszyscy się będą na nią patrzeć, że nie jest laską z Instagrama i nie mieści się w seksowne wdzianko i że nie umie robić ćwiczeń.
– Słodki jeżu! Przecież tych lasek z Instagrama nie widać na siłowni. No może czasem chowają się gdzieś w salce, żeby zrobić sobie sesje zdjęciowe, ale one raczej nie ćwiczą na siłowni. Co więcej, nawet ludzie, którzy regularnie chodzą na siłownie, nie mają idealnych sylwetek, bo rzeźbienie i odchudzanie to długi proces i samym treningiem po prostu nie schudniemy.
– Wiem, tłumaczyłam jej to, ale ona woli ćwiczyć z Chodakowską.
– O losie. Znaczy dobrze — niech się rusza, ale myślę, że wiele by skorzystała z uczestniczenia albo w zajęciach grupowych, albo z instruktażu trenera odnośnie do wykonywania ćwiczeń i ich doboru.
– Ja nie rozumiem, czemu kobiety tak demonizują siłownię.
– Prawdopodobnie jest to wina social mediów i kompleksów.

http://https://www.blogierka.pl/dlaczego-nie-powinnas-cwiczyc-z-chodakowska/

*I tu, droga czytelniczko, muszę się zgodzić z Krystyną i Stefanem — siłowni nie należy się bać. Co więcej, jeśli macie taką możliwość, skorzystajcie z darmowego wejścia do klubu fitness, tam trener oprowadzi Was po siłowni, pokaże,  gdzie są jakie maszyny, powie, jak ich używać i rozpisze Wam pierwszy trening. Natomiast na sali fitness, instruktor zawsze zapyta, czy ktoś jest pierwszy raz, i tak, zawsze jest taka osoba, zwróci na Was uwagę, wytłumaczy jak robić ćwiczenia i odpowie na każde Wasze pytanie po zajęciach. I wierzcie mi, dziewczyny z Instagrama sporadycznie możecie zobaczyć na siłowni. Znaczna większość to normalni ludzie, którzy chcą schudnąć, nabrać mięśni, wyrzeźbić się, czy też zresetować głowę. I nie, to nie rewia mody. Ubierz się tak, żeby czuć się komfortowo i już. Legginsy, jakiś T-shirt i sportowe obuwie, do tego butelka wody, albo lepiej — bidon, który możesz uzupełnić i ręcznik. To wszystko. Naprawdę. Siłowni nie należy się bać, a można ją z czasem polubić.