Zwierzenia Starej Trufli

Wpis o który nikt nie prosił, ale i tak powstał, bo umówmy się, kogo może interesować, jakaś laska z internetów. Ale, Drogi Czytelniku, dzisiaj są moje urodziny i pozwól, że podzielę się z Tobą kilkoma faktami o sobie. Ja, z racji ciekawości świata i ludzi, uwielbiam czytać takie wpisy, także, jeśli masz ochotę lepiej poznać autorkę tego bloga, czyli matkę chrzestną Stefana i Grażyny – zapraszam.
1. Urodziłam się ruda jak marchewka i od małego zrzędziłam stąd ksywa Ruda Maruda na przemian z Mała Sandała.
2. W szkole zawsze byłam kujonkom, ale typem, który dzieli się z innymi notatkami i daje ściągać (czyli trochę frajerem).
3. Miłość do sportu odziedziczyłam w genach, bo Mama tańczyła, Tata uprawiał lekkoatletykę, a Babcia do tej pory ćwiczy jogę.
4. I tak, jako dziecko: tańczyłam, pływałam synchronicznie, chodziłam na balet, byłam harcerką, jeździłam na obozy przetrwania, itp. a, potem na 15 lat związałam się zawodowo z tańcem nowoczesnym.
5. Tam też zaszczepiono mi masę kompleksów.

http://https://www.blogierka.pl/czy-slowa-moga-zniszczyc-ci-zycie/

6. Nabawiłam się kontuzji i zaczęłam szukać innych form ruchu- tak trafiłam na salę fitness, gdzie spotkałam pasjonatów, którzy zarazili mnie miłością do ruchu. 
7. Z ciekawości zrobiłam kurs instruktora fitness, ale nie planowałam nim zostać.
8. Plany, planami, ale wzięłam, a raczej dałam się ubłagać koleżance, że zastąpię ją na sali, i mimo ogromnego stresu, tak odkryłam, że chcę to robić.
9. 7 lat później, nadal zajmuję się fitnessem i mimo, że ciało czasem się buntuje, bo wiadomo, starość, uwielbiam zarażać ludzi pasją do ruchu.
10. Na rowerze, na którym jeżdżę non stop od 4 lat zaczęłam się poruszać z lenistwa.

http://https://www.blogierka.pl/jezdze-bo-jestem-leniem/

11. Mam siostrę i brata, którzy są młodsi ode mnie, ale wyżsi.
12. Mam 160 cm i wagę komara, co zawsze szokuje ludzi jak mnie widzą na żywo, chociaż fotek w sieci nie przerabiam.
13. Zawsze byłam taka drobna i zawdzięczam to genom, a dokładniej Babci.
14. Czytam tylko w języku angielskim, jedynym wyjątkiem były lektury szkolne.
15. Mieszkałam w UK i USA.

http://https://www.blogierka.pl/co-mnie-zaskoczylo-w-stanach/

16. Moim małym, aczkolwiek nierealnym na chwilę obecną marzeniem, jest zamieszkać właśnie w Stanach.
17. Studiowałam w języku angielskim i była to Psychologia Społeczna.
18. Co za tym idzie, często, znacznie łatwiej jest mi się wysłowić w języku angielskim i posługuje się tzw.poli-ingliszem, co zapewne irytuje dużo ludzi.
19. Mam dysleksję, mimo to, zajmuje się content marketingiem.
20. Bloga założyłam z ciekawości.
21. 4 lata później, mimo, że jestem nadal no-name, nie żałuję tego, bo mnóstwo się nauczyłam i poznałam świetnych ludzi.
22. Dzięki blogowaniu zaczęłam też pracować jako Wirtualna Asystentka.

http://https://www.blogierka.pl/kim-jest-wirtualna-asystentka/

 

23. Nie pracowałam w zawodzie, ale studia uważam za niezwykle ciekawe. 
24. Pracowałam jako lektorka języka angielskiego, stąd bardzo szanuję wszystkich nauczycieli.
25. Mam fazy jedzeniowe, tzn. jak coś mi zasmakuje, to mogę jeść codziennie, nawet pół roku. 
26. Kocham eksperymentować w kuchni, niestety rzadko coś mi wychodzi.
27. Nie umiem w naleśniki ani drożdże.
28. Ale robię najlepsze gołąbki na świecie.

http://https://www.blogierka.pl/poskie-sushi/

30. Moje ręce zdobią kolorowe tatuaże, ale początkowo miała to być tylko jedna sówka.
31. Jestem pedantem i np. nie usiądę w domu na tyłku jeśli wokół jest bałagan.
32. Mówię szybciej niż myślę i niestety zawsze jestem szczera.
33. Mam specyficzne poczucie umoru i kocham się śmiać, przez co ludzie biorą mnie często za debila.
34. Czy nie mam problemów? Oczywiście, że mam, niech fakt, że z pracownikami SOR na Mokotowie jestem ziomkami. Ale nie mówię o tym, bo po pierwsze, wiem, że są ludzie, którzy mają znacznie większe problemy niż ja. A po drugie, staram się poprawiać innym humor, bo wiem, że w dzisiejszych czasach głupi uśmiech może zdziałać naprawdę wiele.
35. Jestem ludzką sową i najlepiej funkcjonuje, kiedy wszyscy inni już śpią.
36. Jestem ekstrawertykiem, ale po całym dniu spędzonym z ludzi, potrzebuję w samotności odpocząć.
37. Moi rówieśnicy mają już dzieci, kredyty na mieszkanie, stabilne życie, a ja, mimo, że do 40 stki już niewiele zostało, nadal nie wiem, kim che w życiu zostać i co dokładnie robić, ale ta ciekawość powoduje, że nie mam czasu się zestarzeć. 
A Tobie Drogi Czytelniku, chciałam, żebyś znalazł w życiu pasję, bo to ona, zaraz obok ciekawości świata, powoduje, że nie wolniej się starzejemy i cały czas nam się chce. A jeśli, tak jak ja, jesteś Januszem promocji, to podrzucam wpis ze zniżkami  dla solenizantów ;).

http://https://www.blogierka.pl/promocje-urodzinowe/